
Muzyka – w cerkwi, salach koncertowych, klubach i na ulicy – teatr, film, fotografia, taniec, rękodzieło, multimedia. Uczta duchowa dla miłośników sztuki wysokiej, happeningi i zabawa podczas festynu dla wszystkich chętnych. Cztery dni, 120 wykonawców, 16 imprez.
Festiwal został zainaugurowany w Międzynarodowym Dniu Muzyki, 1 października o godz. 12.00 w Państwowej Szkole Muzycznej I i II stopnia im. Henryka Melcera śpiewogrą „Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale" do tekstu Wojciecha Bogusławskiego z muzyką Jana Stefaniego.
Organizatorzy Festiwalu postanowili włączać w swe działania młodzież, która ze względu na niepełnosprawność słuchową ma utrudniony dostęp do kultury i sztuki. Widzami tego przedstawienia byli zatem uczniowie gimnazjów i liceów, jak i niesłyszący oraz niedosłyszący wychowankowie Ośrodka Szkolno-Wychowawczego z Kalisza. W odbiorze spektaklu pomógł im migający nauczyciel, bo przedstawienie operowe było przekazywane na żywo w języku migowym. Nauczycielka Anna Banach, która podjęła się tego zadania, udzieliła na samym początku 250-osobowej widowni krótkiej lekcji migania i tym samym zintegrowała całą publiczność.
Dzięki tłumaczeniu na język migowy niesłysząca młodzież zobaczyła śpiewogrę i „usłyszała" libretto. Bardzo żywo reagowała na przebieg i akcję opery, ze śmiechem i z zaciekawieniem obserwowała starania swoich kolegów muzyków. To barwne widowisko, z ciekawą choreografią, ruchomą scenografią, ludowymi strojami w wykonaniu 15-osobowej grupy młodych ludzi - uczniów klasy wokalnej Państwowej Szkoły Muzycznej II stopnia trafiło do naszej widowni. To chyba głównie zasługa podobnego wieku wykonawców i odbiorców. Reżyserem i pomysłodawczynią śpiewogry, która miała swą premierę w maju jest śpiewaczka Katarzyna Wieczorek, wokalnie przygotowały młodych adeptów sztuki Katarzyna Wieczorek i Wioletta Kuchta, przy fortepianie partię orkiestry wykonała Milena Piszczorowicz, dyrektor festiwalu.
Uroczysta inauguracja Multi Art Festival nastąpiła kilka godzin później (również w PSM). Tradycyjnie już festiwal zainaugurowały fanfary w wykonaniu Zespołu Trębaczy z PSM I i II st. pod dyrekcją Wojciecha Musiała. Następnie odbyła się prawdziwa uczta dla ducha. Imponujący, przepełniony energią koncert zespołu wokalnego The Sunday Singers mógłby trwać wiecznie. Tym bardziej, że kaliskie, utalentowane gwiazdy muzyki, potrafią zawrócić w głowach nawet najbardziej sceptycznie podchodzącym do muzyki słuchaczom.
Rzeźba, performance, słuchowisko
Piątkowe popołudnie otulone zostało w ciekawe, tym razem już nie muzyczne klimaty. Wystawę prac Studentów i Absolwentów Edukacji Artystycznej w Zakresie Sztuk Plastycznych Wydziału Pedagogiczno-Artystycznego UAM w Poznaniu otworzyła plastyczka, Joanna Bukwa wraz z profesorem Andrzejem Joczem. - Choć studenci prezentowali już swoje prace wielokrotnie w różnych miejscach, na tą skalę nie pokazywali ich nigdy. Marzyło nam się, by miejscem, gdzie będziemy pokazywali swoje prace było Centrum Rysunku i Grafiki im. T. Kulisiewicza. To pierwsza tego typu wystawa na taką skalę. Znajdują się tu prace sprzed 15 lat i te aktualne. Nie mamy się czego wstydzić. Wystawa prezentuje poziom międzynarodowy. Jeżdżąc trochę po świecie widzę, że to co się tu robimy jest absolutnie kompatybilne z tym, co dzieje się poza granicami naszego kraju. Jestem dumny z tego, co tu zobaczyłem - powiedział prof. Andrzej Jocz, kierownik Pracowni Rzeźby WPA UAM w Kaliszu.
Ze stabilnego świata rzeźby uczestnicy festiwalu przenieśli się do nieogarniętego świata ruchu, obrazu i skojarzeń. Performance pt. „Wiecznie mi wietrznie” wystawiony w Galerii Szatnia zaparł dech w piersiach niejednego widza. Zespół MTT z Ośrodka Kultury w Sieroszewicach działający w oparciu o technikę tańca współczesnego i improwizacji w krótkim, acz treściwym performance, zastanowił, poruszył i powiał nowym tchnieniem w obraz i ruch. Choreografię przygotowała Magdalena Mazurowska, autorką scenografii była Marta Dutka, multimedia ogarniał Mateusz Nowicki.
Niewątpliwą konkurencją dla performance było słuchowisko pt. „zamknij oczy - otwórz wyobraźnię UCHA” według scenariusza Wojciecha Masacza. Do zamknięcia oczu, a otwarcia (d)ucha zachęcali twórcy słuchowiska, którzy zabrali gości na niesamowitą, pełną niespodzianek podróż do świata dźwięków i słów. Efekty akustyczne przygotował Sebastian Jochan, zaś w rolach głównych zaprezentowali się Aleksander Janiszewski, Szymon Mysłakowski, Agnieszka Mondra oraz muzycy i członkowie Stowarzyszenia Multi.Art.
ReKreacyjnie i z przesłaniem
Tegoroczny festiwal nie zapomniał o najmłodszych. ReKreacyjne warsztaty dla dzieci (choć nie tylko) zatytułowane „Nie rób cyrku ze zwierząt” przyciągnęły do Stowarzyszenia Żywa mnóstwo najmłodszych. Warsztaty, na których z kartonów i pudeł budowano zwierzaki, okazały się strzałem w dziesiątkę. Ich uczestnicy wraz z Help Animals wyprowadzili „zwierzęta" na spacer na Rynek Główny, by tam wesprzeć kampanię zbierania podpisów pod wnioskiem do Rady Miasta Kalisza dotyczącym zakazu wjazdu cyrkom mającym w repertuarze tresurę zwierząt. Skoro o Rynku Głównym mowa, nie sposób nie wspomnieć o kolorowym Kiermaszu rękodzieła artystycznego. Wyprawa w świat sztuki i tym razem się udała. Wyjątkowi twórcy zaprezentowali rzeźby, grafiki, obrazy, biżuterię, odzież, zabawki i przedmioty sztuki użytkowej. Unikatowe rzeczy można było podziwiać i zakupić.
Na Multi Art Festival nie mogło zabraknąć sztuki filmowej. Wszyscy spragnieni ruszającego się obrazu i słowa mogli przyglądać się projektowi Orissa Wyspy Świata, który zadziałał dzięki Stowarzyszeniu The Eidos Film. Podróżnicy i muzycy Ainulindale porwali widzów w daleką podróż do nieodkrytych jeszcze miejsc, wrażeń i brzmień. Świadectwem pierwszego spotkania z mieszkańcami Orissy były fotografie Moniki Jochan oraz Piotra Różańskiego.
Również w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej zakrólowały filmy, których reżyserii podjęli się Bodo Kox i Piotr Matwiejczyk. Dodać trzeba, że Bodo Kox jest jednym z najoryginalniejszych przedstawicieli polskiego kina niezależnego. Filmy mówiły za autora i pokazały, że Bodo potrafi kręcić absurdalne projekty z czarnym humorem.
Rozmaitość sztuk
Multi Art jak zresztą sama nazwa wskazuje, otwiera okno na świat sztuk rozmaitych. Dlatego też w programie festiwalu znalazły się wystawy – „Multi Art Festival 2008 w obiektywie” z fotografiami Małgorzaty Pecold czy fotografie Wojtka Walczaka prezentowane w ramach projektu Wyspy Kultur.
Nietypowym okazał się koncert zespołu Triodion, wykonującego pieśni chrześcijańskie i muzykę cerkiewną. Nie zabrakło ponadto okraszonych nieco innym klimatem wieczornych koncertów w Klubie Studenckim „Pod Muzami”, w którym wystąpili zespół Kruk, Pan Profeska, a imprezę hawajską rozkręcał DJ Good Paul. A gdzie teatr? Zapytałby dociekliwy czytelnik. A proszę bardzo - spektakl „Bolesny upadek wartości artystycznych” w reżyserii Michała Wierzbickiego wystawiono w niedzielę.
Wielość sztuk, profesjonalizm ich wykonania, młodość i liczna widownia. To cztery najważniejsze cechy wyróżniające wciąż rodzący się i przybierający w siłę kaliski festiwal. Z każdym rokiem jednak jego organizatorzy: Milena Piszczorowicz, Krystian Kinastowski, Agnieszka Mondra, Joanna Bukwa, Marta Śniosek, Sebastian Jochan oraz Ewelina Knajdek-Marcinkowska są bardziej pewni siebie, otwarci na kolejne projekty, nie boją się ryzykować. A festiwal tworzony z takim podejściem, ogromnym zaangażowaniem i pasją, musi odnieść sukces.